Jak produkujemy eHive: od części do gotowej wagi

Produkcja wagi eHive to nie tylko montaż części. To kilka powiązanych ze sobą kroków, z których każdy decyduje o wyniku. Podstawowe komponenty, części elektroniczne, materiał na ramy i płytki PCB, kupujemy. Wszystko pozostałe robimy u nas, w Sedliackiej Dubovej na Orawie.

Mechanika: rama, która musi wytrzymać

Ramy frezujemy na małym CNC. Powód jest podobny jak przy druku 3D: możemy szybko zmieniać kształt i konstrukcję bez drogiego przeprogramowywania. Umożliwia nam to także rzeczy, które inaczej byłyby trudne, na przykład prowadzenie okablowania bezpośrednio w ramie, co upraszcza montaż i końcowy wygląd.

Plastikowe części, osłony, uchwyty i przepusty, produkujemy drukiem 3D. Pozwala to szybko zmieniać kształt, wytrzymałość i materiał podczas rozwoju, a jednocześnie utrzymywać części zamienne dostępne także dla starszych generacji wag.

Elektronika: montaż, uruchomienie, kontrola

PCB osadzamy przez szablon do pasty lutowniczej i wypiekamy w piecu reflow. Wynikiem jest równomierne i powtarzalne lutowanie bez zimnych lutów. Po wypieczeniu następuje kontrola wzrokowa, uruchomienie płytki przez wgranie firmware i funkcjonalna weryfikacja, czy dokładność i stabilność pomiaru tensometrów są prawidłowe.

Czujniki wagowe: komora termiczna

To krok, którego większość producentów nie robi wcale. My testujemy każdy czujnik wagowy w komorze termicznej w całym zakresie temperatur pracy.

Dlaczego? Czujniki planarne używane w bhScale, mają u konkurencji opinię gorszej stabilności temperaturowej, podawany dryf bywa 30 do 50 g na °C. I mają rację, bo zmienność produkcyjna jest wysoka. Czujnik, który mierzy poprawnie w temperaturze pokojowej, może pod obciążeniem, przy ciągłym pomiarze i zmieniającej się temperaturze zacząć wykazywać dryf, czyli pozorną zmianę masy, która nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się w ulu. Dzięki testowaniu każdego egzemplarza w komorze termicznej potrafimy wykryć i odrzucić czujniki, które w terenie sprawiałyby problemy. W połączeniu z kompensacją programową osiągamy dryf tylko 10 g na °C, wyraźnie lepszy niż to, co jest typowe dla czujników planarnych. Efekt jest bezpośredni: zmiany, które widzisz na wykresie, odzwierciedlają to, co naprawdę dzieje się w ulu, a nie wahania temperatury otoczenia.

Firmware, aplikacja, strona i serwer

Cały łańcuch programowy rozwijamy wewnętrznie. Firmware, czyli program działający bezpośrednio w mikrokontrolerze wagi, aplikację dla Windows, Androida i iOS, a nawet serwer webowy. Jeden zespół, jedna odpowiedzialność.

Praktyczna konsekwencja jest prosta: gdy operator zmieni zachowanie sieci, gdy Android wyda nową wersję albo gdy klient odkryje przypadek brzegowy, którego testy nie wychwyciły, potrafimy to naprawić szybko, bez zależności od zewnętrznego dostawcy.

Kompletacja, test funkcjonalny i kalibracja

Po złożeniu następuje test funkcjonalny i kalibracja. Kalibracja to moment, kiedy mechanika i elektronika stają się przyrządem pomiarowym. Weryfikujemy poprawność pomiaru masy, komunikację i stabilność pod obciążeniem. Każda waga wychodzi z własnym współczynnikiem kalibracji, który uwzględnia właściwości jej czujników.

Waga jest zaprojektowana modułowo: część czujnikowa na ramie jest oddzielona od elektroniki sterującej i uchwytu na baterie. Dla nas upraszcza to produkcję i łączenie wariantów. Dla Ciebie to zaleta przy serwisie. W razie awarii nie trzeba wymieniać całej wagi.

Zgodność i legislacja

Aby urządzenie mogło być legalnie sprzedawane, nie wystarczy, że dobrze mierzy. Spełniamy wymagania zgodności, bezpieczeństwa, EMC i części radiowej dla Bluetooth i modułu GSM. To rzeczy, których klient nie widzi w codziennym użyciu, ale bez których produkt nie jest produktem w sensie prawnym.

W praktyce oznacza to udokumentowane procedury, identyfikowalne zmiany w produkcji i dyscyplinę, którą małoseryjna produkcja musi świadomie utrzymywać.

Serwis po latach

Ponieważ cały łańcuch produkcji, od mechaniki po serwer, mamy we własnych rękach, możemy odpowiadać za produkt także po latach. Serwis, renowacja i części zamienne są naturalną konsekwencją tego, że znamy system w szczegółach.

Jeśli zdecydujesz się na eHive, stoi za tym ktoś, z kim możesz się skontaktować także za pięć lat.

Powiązane